wtorek, 31 sierpnia 2021

Jak znaleźć czas na rysowanie?

 Systematyczność w rysunku architekta

Wielu z nas chciałoby rysować codziennie ale kiedy przychodzi co do czego to wiecznie nie ma czasu. Zauważyłam że od rysunku odciągają mnie najczęściej :

  • social media - no wiesz... ten stan kiedy o 2 w nocy mówisz sobie jeszcze tylko ten jeden film i kładę się spać
  • proza dnia codziennego - a to trzeba zadzwonić, a to przygotować coś na studia itd.
  • zbyt duże zadania - i właśnie temu chciałabym poświęcić mój wpis

Dziś porysuję sześć godzin


Nie raz robiłam sobie takie plany. I byłam zadowolona, że powzięłam taką decyzję. Problem jednak w tym że na deklaracji się kończyło. 
Potem upływały kolejne tygodnie i nic! Ale przecież ja lubię rysować!
Nie szkodzi. Kiedy mam do wyboru - zrobić projekt na studia a porysować to okazuje się, że studia wygrywają.
 
rysunek concept art
Kiedy to były czasy kiedy robiłam jeden rysunek ołówkiem na 3 dni. Tylko że wtedy była jeszcze w liceum.

Okazuje się - zbyt duży plan


Poszłam kiedyś na wspólne rysowanie z Wojciechem Domińczakiem - szefem szkoły rysunku Domin.

I tam podane były trzy elementy każdego działania :
  1.  Rozpoczęcie - i trudności z tym związane
  2. Podtrzymanie  - czyli utrzymanie rysowania
  3. Wykończenie
I nagle mnie olśniło - ja mam problemu już z pierwszym punktem. Nie potrafię zacząć. I wtedy wojtek powiedział mi :
- Masz za duży kęs do połknięcia - 6 godzin rysunku pod rząd? Niewykonalne!

I tak właśnie było. Kiedy stawałam przed rozpoczęciem takiego etapu pracy zaraz włączała mi się czerwona dioda: "Nie możesz tyle poświęcić czasu - zobacz ile masz innych rzeczy do zrobienia"

Banalne rozwiązanie a jakie skuteczne

Wojtek poradził mi :
- Usiądź do 5 minut rysunku a może załączy Ci się faza "domknięcia figury" I tak kiedyś zrobiłam. 
Okazało się, że nie ma problemu kiedy mówię sobie - postaw parę kresek - to zawsze przybliża do końca. I faktycznie załącza się faza "domknięcia bryły"

Jak to wygląda ?

Kiedy rysowałam rower i wrysowywałam szprychy a czas 15 minut skończył się to ja sobie mówiłam
"Dokończę tylko te kilka szprych" i wychodziło 19 minut.
Wtedy załączał się kolejny motyw domknięcia figury - "a jeszcze tylko pocieniuję"

rysunek samochodu mustang


Usiadłam do rysowania w 15 minut skończyłam po 9h


To był chyba najfajniejszy dzień rysunkowy od dawien dawna. W pewną sobotę rano uznałam - postawię te 15 minut kresek.

Zaczęłam rysować samochód. I tak po 15 minutach nie przerwałam. Owszem z tyłu głowy było że mam ważniejsze sprawy do zrobienia. Ale ja tak przecież kocham rysować. Myślałam, że godzinę porysuję. Ostatecznie było tego 9h.
I miałam świadomość, że jest masa innych rzeczy do zrobienia. Byłam jednak szczęśliwa bo nie zmarnowałam czasu.

Masa innych trików jak oszukać umysł


Teraz rysuję codziennie. I tak kształtuję nawyk. Pomaga mi w tym Rysunkowy kwadrans codziennie od 20.00. Wojtek kursy rysunku w Dominie prowadzi zajebiście. Wymyślił coś co działa niewiarygodnie - kształtowanie nawyku codziennego rysowania.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz